Wydatki na badania i rozwój w sektorze maszyn budowlanych

Ocena: 0
215

Sektor maszyn budowlanych nie przoduje w zaawansowanych technologiach aż tak, jak moglibyśmy sobie wyobrażać. Prawdziwe innowacje są w nim raczej rzadkością. Nowe technologie w maszynach budowlanych lub ich procesie produkcyjnym przenikają zazwyczaj z innych sektorów przemysłu. Budownictwo raczej je przejmuje i adaptuje niż opracowuje samodzielnie.


Mimo że Caterpillar wydaje imponujące 2 mld $ rocznie na badania i rozwój, zostaje w tyle za wielkimi koncernami motoryzacyjnymi, których technologia i metody są często wykorzystywane przez producentów maszyn budowlanych.

Według tabeli przygotowanej przez Pricewaterhouse Coopers, przedstawiającej pierwszą światową dwudziestkę firm pod względem wydatków na badania i rozwój w 2016 r., na czele listy jest Volkswagen (13,2 mld $). Ogółem na liście znalazło się jeszcze czterech producentów samochodów (Toyota - 8,8 mld $; General Motors - 7,5 mld $; Ford - 6,7 mld $; Daimler 6,6 mld $), siedem firm farmaceutycznych, pięć przedsiębiorstw z branży IT i oprogramowania oraz cztery komputerowo-elektroniczne.

Oczywiście nawet budżet Volkswagena przeznaczany na badania i rozwój jest niewielki w porównaniu z 70 mld $, które rząd USA przeznacza na badania i rozwój w obronności. Sfera militarno-zbrojeniowa i kosmiczna zawsze przodowały w innowacjach, zwłaszcza jeśli chodzi o materiałoznawstwo.

Jednakże mimo to producenci maszyn budowlanych mogą odgrywać i odgrywają ważną rolę w postępie. Mało kto jest tak dobrym przykładem jak Liebherr. W wywiadzie przeprowadzonym na potrzeby rocznego sprawozdania firmy jego właściciele, Willi i Isolde Liebherr wyjaśniają, jak prowadzenie biznesu rodzinnego pozwala im nie martwić się o podsumowania kwartalne, a zamiast tego skupić się na dążeniu do długoterminowych celów wyznaczanych z myślą o najkorzystniejszych rozwiązaniach dla przedsiębiorstwa. "Od innych firm różni nas planowanie długoterminowe" - mówi Willi Liebherr.

Główne produkty Liebherra to żurawie i koparki, lecz przede wszystkim produkuje on samodzielnie kluczowe podzespoły, co doprowadziło firmę do rozwoju w bardzo ciekawych kierunkach. Produktem ubocznym technologii wysięgników teleskopowych do żurawi samochodowych Liebherr okazały się dostawy ogromnych parasoli przeciwsłonecznych do Mekki.

Liebherr produkuje także podzespoły na potrzeby konstrukcji samolotów i jest częścią pionierskiego zespołu, który zapoczątkował drukowanie 3D. Ostatnio wyprodukował pierwszą wydrukowaną w technologii 3D część hydraulicznego układu sterowania dla samolotu Airbus. Blok zaworowy wykonany z tytanowego proszku służy do uruchamiania spojlera Liebherr-Aerospace, będącego elementem sterującym skrzydeł samolotu A380. Liebherr twierdzi, że działa on tak samo dobrze, jak zwykły blok zaworowy z kutego tytanu, lecz jest o 35% lżejszy i ma mniej części. Proces produkcji jest prostszy i wydajniejszy, niż tradycyjne skrawanie: drobny tytanowy proszek jest topiony i nakładany warstwa po warstwie z użyciem laseru, co minimalizuje straty materiału.

Liebherr-Aerospace opracował tę część we współpracy z Airbusem i Uniwersytetem Technicznym w Chemnitz (Niemcy). Projekt został częściowo sfinansowany przez niemieckie Federalne Ministerstwo Gospodarki i Energii.

Liebherr twierdzi, że nadal jest wiele pracy do wykonania, zanim uda się wprowadzić do konstrukcji samolotów technologię druku 3D na szeroką skalę. Każdy krok w tym procesie musi jeszcze zostać pieczołowicie zoptymalizowany, ale już widać, że ma to potencjał.

A skoro już sektor lotniczy finansuje dalszy rozwój tej technologii, jej koszty z pewnością spadną, może nawet do poziomu osiągalnego dla znacznie skromniejszego sektora maszyn budowlanych. Zapewne nie wydarzy się to natychmiast, ale jeśli ktokolwiek jest w stanie to osiągnąć, na pewno jest nim Liebherr.

Źródło: Liebherr

 

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -

Polecane firmy